piątek, 24 lipca 2015

O panience, co pandy miała

Parę dni temu zakończyłam pewne zlecenie, któremu poświęciłam sporo czasu. Tworzyłam "maskotki" (brand hero), które wkrótce pojawią się na stronie poświęconej zakupom w grach (głównie waluty występującej w rozgrywce). Podsumowując, dużo szkicowania i sporo poprawek. Oprócz współtworzenia  logo, wykonałam również ikony. Pandy pojawią się w kilku strategicznych miejscach, np. przy oknie logowania. Pracy było całkiem sporo, jednak z zadowoleniem mogę zaprezentować wyniki swojej pracy. Gdy strona będzie gotowa, dołączę link do wglądu. :)

Udostępniam również postacie i ikony, które nie zostały wykorzystane w projekcie. Takim przykładem są postacie, które przeznaczone na ikony traciły czytelność przy skalowaniu. 


Szkice logo. Po konsultacjach zdecydowano się na stojącą postać. 


Postacie pełnią funkcję estetyczna na stronie. Część z nich pojawi się na stronie jako małe ikony. Będą informowały o osiągnięciach użytkowników. Pandy z rękawiczkami, kulą u nogi oraz ze smoczkiem zostały zastąpione przez ikony przedstawiające przedmioty.



Ikony, które zostaną użyte do "odznaczania" użytkowników. 



Bestiariusz cz2

Temat bestiariusza powraca po raz ostatni. Wizualizacja stworzonej przeze mnie książki.  Postacie podzieliłam na 5 środowisk, z których pochodzą. Aby ułatwić klasyfikację, zastosowałam system piktogramów. Kolorystyka również została temu podporządkowana. :)








Goo

Czasami sobie żartuję, że początkowi web designerzy zaczynają się uczyć, tworząc stronę dla World of goo. Sama próbowałam projektować pod stylistykę gry. Kto grał, ten wie, dlaczego zdobyła uznanie graczy. :) Niedawno miałam stworzyć reklamę w formie plakatu. Czegokolwiek. 

Wybór padł na tytuł, który wspominam z sentymentem. Wykorzystane zdjęcie pochodzi z moich zasobów :)



wtorek, 23 czerwca 2015

Wakacje :)

Z ulgą mogę powiedzieć, że czwarty semestr został zakończony! Czas na zasłużony odpoczynek i zebranie nowych sił do nauki :) Ale zanim zacznę znowu katować się kolejnymi tutorialami, chwila przerwy na...




poniedziałek, 1 czerwca 2015

Bestiariusz cz.1

Zadanie: proszę złożyć książkę
Temat i wykonanie: dowolne

Tak, zrobiony przeze mnie bestiariusz słowiański był projektem zaliczeniowym przedmiotu. Podjęłam się tego zadania i postanowiłam upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: zaliczyć przedmiot z dobrą oceną oraz spełnić swoje dawne, dziecięce marzenie. 

Sporo lat temu mały, niebieskooki pożeracz fantastyki wymarzył sobie bestiariusz, zrobiony "poważnie", traktujący potwory jak istoty realne. Tak jak zwierzęta w książkach przyrodniczych, których w pokoju na półce było bardzo dużo. Nawet posiadając świadomość, że istnieje tysiące takich książek, bardzo chciałam zrobić bestiariusz według własnej wizji. I tak oto powstał projekt natchniony sentymentem dzieciństwa.

Dzisiaj prezentuję ilustracje potworów wykonanych wraz z Damianem Ziomkiem <klik>, które pojawiły się w książce.


Leszy (Ziom)




Południca (Ziom)




 Strzyga (Sa1amandra)




Topielec (Sa1amandra)




Ubożę (Ziom)





poniedziałek, 25 maja 2015

Inspirowane tradycją

Na malowidła nadszedł czas! Zgodnie z obietnicą prezentuję moje akwarele. Od dwóch lat nie miałam pędzla w dłoniach, przeszłam kontuzję nadgarstków i... najzwyczajniej obawiałam się, że utraciłam wprawę. Jak się okazuje zupełnie bezpodstawnie. :) Wszystkie prace wykonałam jednym grubym pędzlem, starając się wykonywać jak najmniej pociągnięć. Wszystko w myśl zasad japońskiego malarstwa. To prawda, nie używałam tuszu. Wolałam użyć trudniejszej dla mnie techniki. Jako, że zaczynam dopiero tworzyć w tej stylistyce, wzorowałam się na pracach pewnego polskiego artysty, który swoim bogatym portfolio doskonale udowadnia, że zna idee tradycyjnego malarstwa. Na razie nie mogę znaleźć linków do jego pracy, ale postaram się to zmienić.

czwartek, 21 maja 2015

Już czas...

Tak, tak przyznaję, dość długo mnie nie było na blogu. Co nie znaczy, że próżnowałam ;) W ostatnim czasie pojawiło się dużo obowiązków i zajęć, z których się cieszę, chociaż mam mniej czasu na rysowanie. W najbliższym czasie pochwalę się książką, malowidłami oraz paroma szkicami, które niedawno powstały. Ale zanim to wszystko nastąpi potrzebuję jeszcze chwili, aby dokończyć niektóre zadania i projekty :)

poniedziałek, 30 marca 2015

Zakładka do książki

Komiks w innym wydaniu. Praca była drukowana jako dwustronna zakładka do książki. Myślę, że taka forma pozwoliła mi na ciekawą narrację :)

awers i rewers zakładki

piątek, 20 lutego 2015

Fallout NV

Dawno, dawno temu w odległej Ameryce, w czasach, gdy w radiu śpiewał Elvis, naukowcy planowali wejść na księżyc, a psychozę leczono lobotomią, ktoś "przypadkowo" nacisnął czerwony guzik…

Tak mogłabym zacząć bajkę o społeczeństwie, które jak karaluchy ukrywało się w kryptach, aby wtórnie zasiedlić powierzchnię Ziemi po wojnie nuklearnej. O serii Fallout mogłabym mówić dużo i często. Dzieło studia Obsidian Entertainment, Fallout New Vegas, to bez wątpienia to jeden z moich ulubionych tytułów.

Nie przepadam z grami osadzonymi w odległej przyszłości. Dyskretnie je omijam z niewiadomych mi powodów. Można zapytać, co przekonało mnie do tej produkcji? Odpowiedź jest prosta: muzyka i fabuła. Odpalając grę po raz pierwszy nie spodziewałam się, że zostanę przeniesiona w przyszłość, zbudowanej na fundamencie lat 60 XX w. Dla każdego obeznanego z tematem znajdzie się wiele smaczków, które umilają grę. Muzyka jest po prostu cudowna. Włączone radio w pip-boyu bardzo uprzyjemniło mi rozgrywkę. Humor i żarty w grze trzymają poziom, zdecydowanie nie podchodzą pod farsę. Dużo gagów sytuacyjnych i dialogowych można spotkać grając na „zwykłym” trybie. A już nie mówiąc o rozgrywce po wybraniu cechy „Dzikie pustkowia”.

Mogłabym długo opowiadać o wielu pokręconych sytuacjach w grze, ale ta zdecydowanie zmusiła mnie do pozbierania szczęki z podłogi. Tak, mówię o gangu emerytek. :)

A, co robi twoja babcia, gdy nie patrzysz?